xx1350xx. Perpetuum mobile.

01:08

Byliśmy przeklęci klątwą wiecznego myślenia.
Każda ze znanych mi osób, która wpadła w nałogi z powodu pragnienia zagłuszenia swoich myśli nie znalazła w niczym całkowitego i pełnego ukojenia. Byli tacy, którzy zerwali z dawnymi przyzwyczajeniami i trybem życia, ale zawsze pozostawało to coś - palące pragnienie. Chęć oderwania się od swoich gnębiących wynurzeń, produktów własnego umysłu będących wynaturzeniami wyższej kategorii. Zawsze chce się już wrócić do substancji, która dawała choć chwilę wytchnienia, jakkolwiek złe i nierozsądne by to nie było.
Tak rodziło się szaleństwo.
Chaos myśli zapoczątkowany był najczęściej niewiedzą na interesujący mnie temat, pociągał za sobą koktajl emocjonalny, który osłabiał organizm i napinał nerwy do granic możliwości. Chaos jest jak wirus przenoszony drogą powietrzną, rozprzestrzenia się z niesamowitą szybkością nie uznając sprzeciwu, bierze w swe władanie każdy aspekt życia. Pozbawiona sił witalnych jestem związana z nieporządkiem uczuciowym, umysłowym, a także zewnętrznym.
Nie mam siły przerwać błędnego koła, które jest zarazem perpetuum mobile.
***
Chciałabym pisać, mam tyle tematów do omówienia; tyloma myślami chcę się podzielić, ale nie umiem znaleźć słów i chęci, aby się do tego zabrać. Nie umiem. nie umiem. nie umiem.
Mam w głowie zbyt dużo.
Nie potrafię się zmuszać do pisania, a także nie chcę. Marzeniem byłoby siadanie do klawiatury wtedy, kiedy czuję ochotę. W praktyce byłoby to raz na miesiąc, albo i rzadziej.
Ciężkie czasy przyszły.

You Might Also Like

0 komentarze