xx1381xx. who's there?

20:18

Who’s there to save the hero?
Who’s there to save the girl after she saves the world?

***
Nikt nie obiecywał nam braw, kiedy podejmowałyśmy wybór o ciężkiej pracy z jaką miałyśmy mieć do czynienia we Fryczu; protestowałyśmy, kiedy nas ostrzegano; to był nasz wybór, nasza nadzieja, słuszna rzecz do zrobienia.
            Wiedziałyśmy, że nie będzie tak samo; że taryfa ulgowa nie obowiązuje, więc przywdziałyśmy barwy wojenne i wyruszyłyśmy na pole bitwy, o nas, o nasze wykształcenie, o nasze plany, marzenia i ambicje.
            Porażki przeplatane sukcesami, ludźmi, wydarzeniami, które miały nas zmienić, już na zawsze. Walka trwa cały czas, nie ma przerw, nie ma odwrotu.
            W końcu nastąpiło załamanie, bo nie jestem robotem, wy też nie, nie ma tutaj czego się wstydzić. Oprócz energii na świat zewnętrzny jest jeszcze nasze wnętrze. Niejednokrotnie chore, wyczerpane, zestresowane, z niedoborem snu wychodzimy i musimy dalej robić to, co do nas należy. Zgodziłyśmy się na ten dryl, to reżim, które same wybrałyśmy, bardziej lub mniej świadomie. Abstrahując już od problemów osobistych, dochodzą jeszcze kolejne krzyki, problemy, irytujące spory na tle „zawodowym”. Ileż można?
            Jeśli jeszcze raz ktoś powie, że moje wspaniałe dziewczyny wyglądają, jakby nadawały się do psychiatryka to osobiście mu przypierdolę. I mówi to pedagog, z wieloletnim doświadczeniem. „Rok temu byłyście zupełnie inne”. Czy ktoś ma na względzie to, że to nasz najtrudniejszy rok edukacji? I mimo, że ledwo wrzesień chyli się ku końcowi, to już czujemy tego smak? Czy ktoś pomyślał, że jesteśmy przemęczone, chore, mamy własne troski i problemy? Nie. Czy kogoś zastanowiło to, że stoimy u progu dorosłości, zastanawiając się czy nasze wybory były słuszne, że mamy życie, o którym musimy zadecydować? Nie. Czy ktoś pomyślał, że możemy bć ofiarami własnych ambicji? Nie.
            Nie jesteśmy maszynkami do uśmiechania się podczas wykonywania poleceń i obowiązków, które tylko się piętrzą tak, że wkrótce nie będzie czasu na nic, poza jednym.
            Moje dziewczyny są cudowne. Piękne i silne, i zawsze dadzą radę. Nikt nie jest w stanie tego podważyć.
***
Dedykuję to wszystkim wspaniałym dziewczynom, które walczą, ze sobą i ze światem.

W szczególności tej siódemce., która na co dzień walczy ramię w ramię ze mną.

You Might Also Like

0 komentarze