xx1386xx. Zły nastrój aka jak sobie radzić, kiedy ziemia jest padołem łez.

23:35

http://data1.whicdn.com/images/134443183/large.jpg
Bywają w życiu momenty [w moim to akurat bywają momenty, że nie jest źle], w których naprawdę nic się nie chce, kiedy brakuje sił na cokolwiek, motywacji i chęci do dalszego"robienia" rzeczy.
Początek astralnej jesieni jest czasem, który sprzyja aurze chandry i depresji, meteopatia na pełnej.
Z każdej strony napadają nas porady "jak nie dać się jesiennym smutkom", a może właśnie tu tkwi błąd w myśleniu?
Czemu silić się na "dobry humor"? Czy nie można czasem pozwolić sobie na gorszy nastrój, odpuścić choć na chwilę, zamiast na piętrzących się obowiązkach, to skupić się przez chwilę na sobie? Mimo wszystko ludzki organizm nie ma cech robota [choć nie ukrywam, że pragnę je wykształcić], wiecznie w jednym trybie funkcjonować się nie da.
Pozwalam sobie na słabość. Na melancholię. Na smutek. Raz na jakiś czas można.

You Might Also Like

0 komentarze