xx1458xx. Nicole I Bipolarna

22:55

Potrzebowałam obniżenia temperatury mojej krwi.
Znów buzowała mi w żyłach niczym lawa w wulkanie, który ma niebawem wybuchnąć.
Ale powstrzymałam tę erupcję, ciągła kontrola była jest moim sposobem na życie.
Chaos jest pięknym zjawiskiem artystycznym, jednak bardzo mącącym w życiu.
Któryś, nie wiadomo już który raz czytam "Kwiaty zła".
Marzę żeby w moich żyłach splotła się zbawienna strużka roztworu soli fizjologicznej wraz z posoką.
Muszę oczyścić krew, muszę ją schłodzić.
Chcę znów poczuć czystość i jasność swojego umysłu.
Na razie moje myśli brudzą wszystko dookoła, staram się oddychać czadem.
Cała jestem zatruta i niezdolna, nie wiem jakim cudem nie wypada mi wszystko z rąk, a pozory normalności nie wyleciały w powietrze.
Ba, zmusiłam się nawet do nauki, do wysiłku umysłowego, rozumienia i przyswajania.
Ale borze zielony, świecie, jesteś mi taki obojętny!
Nie chcę z tobą mieć nic wspólnego prócz tego człowieka.
Zdobywam wiedzę. Mądrość. Władzę?
Czy wiedza jest władzą? poniekąd.
Wiedza i miłość.
Są takie przeciwstawne.
Logika i irracjonalizm.
Biel i czerń.
N Majzner Pierwsza i Jej Bipolarność.
Przecież wcale nie wyglądam na taką rozgorączkowaną i zagubioną. wcale.

You Might Also Like

0 komentarze