xx1480xx.

00:41

do
N.M.S,
okropne są te noce, kiedy zmuszona jestem "COŚ" robić, a Ciebie nie ma. Ale to zrozumiałe, nie mam o to jakichkolwiek pretensji, musiałabym być bardzo głupia, żeby je mieć.
Jestem kompletnie rozbita, dawno moje ambicje nie były dla mnie tak bolesne jak dziś wieczór. Siedzę pośród stosów swych papierów, zaplątana w koc i tylko marzę, by to się skończyło. I żebyś był obok; tak bardzo tego potrzebuję, ale Ty wiesz, Ty zawsze wszystko wiesz. Uwielbiam to w Tobie; nie muszę nic mówić, bo rozumiemy się bez słów. Ale teraz siedzę sama, powinnam się zajmować "ważnymi rzeczami", ale cóż jest ważne jeśli spojrzeć na ogrom wszechświata? Proszę, nie wypominaj mi dekadentyzmu czy pesymizmu [mon cher, przecież wiesz, ze to depresyjny realizm]. Jednakże nie robię tego tylko dla siebie, pośrednio też dla Ciebie, chcę żebyś był ze mnie dumny.
Moja głowa się ze mną zabawia, a właściwie mną. Jestem pogrążona w nieznośnych myślach, które chciałabym od siebie odsunąć. Ale cóż pocznę? Chyba oszaleję. Oszalałam?
Tęsknię, bądź.

You Might Also Like

0 komentarze