xx1482xx.

18:54

N.M.S.,
muszę dziś po raz kolejny, wiesz?
Jesteś moim katharsis, moim wszystkim, tym, czego potrzebuję, a nawet więcej niż to. Nie musisz mi mówić, bo wiem, że jakoś mnie kochasz, z naciskiem na jakoś, byle kochasz. Ja Ciebie też kocham i jest to jedyna pewna rzecz dzisiaj.
Umarłabym bez Ciebie, ja, silna i niezależna. Popatrz, może gdybym Cię nie znała [nie, nie, nie, niech ta myśl nie istnieje nawet] byłabym nadal jak z marmuru i mogłabym sobie trwać nie kruszejąc. Mogłabym nie czuć. To byłoby proste, gdyż mało w tym świecie ludzi, do których mogłabym coś poczuć.
Ale Cię znam.
Znam Cię tak, że jestem w stanie wyczuć Twoją skórę pod palcami nawet teraz. Wiem jak bije Twoje serce i czuję jego rytm w swoim, choć pędzi ono kilka razy szybciej. Słyszę Twój głos, Twój śmiech w moich uszach tak wyraźnie jakbyś był tuż obok. Rozumiesz jakie to tortury? Tęsknię przez to tysiąckroć mocniej.
Mogę być królową, jestem, tak długo jak mam Ciebie [choć to nie kwestia posiadania, wiesz przecież]. Nie tyle, że nie istnieję bez Ciebie Kochanie, albowiem w kwestii istnienia jestem całkowicie samowystarczalna, ja nie chcę istnieć bez Ciebie. To wybór, nie przypadek.
Nigdy, nigdy, nigdy. Zawsze, zawsze, zawsze.
Je t'embrasse

You Might Also Like

0 komentarze