xx1535xx. Wyrwane z rozmowy.

17:02

"... Wiesz, była u mnie, leżałyśmy sobie oglądając Pewdiego...
- leżała po mojej stronie?
- nie, nie, po prawej, zawsze się tam kładzie; ja leżałam po Twojej, właściwej mojej stronie.
- to w końcu czyja to strona?
- chyba po prostu... nasza? Jak Cię nie ma, to śpię po lewej, jak jesteś to leżę na Tobie też po lewej.
- W sumie masz rację."

Rzadko leżę po prawej, ale ostatnio jakoś się tak złożyło, że sięgałam do biblioteczki i na niej zostałam. I przypomniał mi się ten moment, kiedy trzymaliśmy się za ręce patrząc w sufit.
Kocham patrzeć z Tobą w sufit, naprawdę, ale czyż nie przewidziałam tego? Czyż nie przewidziałam wszystkich tych rzeczy, które dają nam radość?

You Might Also Like

0 komentarze