xx1635xx. get it?

13:21

Moje życie, już na wczesnym jego etapie było burzliwe, nieznośnie hałaśliwie, chaotyczne. (ale chwilami kochałam ten ogłuszający dźwięk, wieczne wybuchy i próby prostego chodu w zupełnych ciemnościach nad bezdenną przepaścią). Z wiekiem coraz bardziej doceniam spokój, ciszę, moment kiedy słyszę przepływ powietrza, które wydostaje się z płuc, by ulecieć do atmosfery wprost z rozchylonych ust, potem znów zaciągam się tą mieszanką pierwiastków chemicznych i spalin, łapczywie kradnąc tlen, i tak w kółko. Ciągle, nieco monotonnie. Słyszę jak krew buzuje w moich żyłach, szczególnie, kiedy przychodzi, znajduje się w mojej strefie; kiedy ten procent zawartości tlenu ciągle się zmniejsza, bo żywimy się tym samym decymetrem sześciennym powietrza; nos przy nosie, gwałtowna reakcja mojego chłodu na gorący oddech i bicie serca, coraz bardziej wyczuwalne. W końcu bije jak oszalałe, niemalże galopuje, czuję to tak dokładnie pod swoim policzkiem.
Nie muszę patrzeć w górę; nieważne czy w sufit czy w gwiazdy; cały wszechświat jest zamknięty pomiędzy nami; materia i antymateria; woda i ogień, każda, dowolna antynomia znajduje w tym zamkniętym kręgu swój odpowiednik i potwierdzenie. Razem stanowimy kompletny obraz świata, życia, czegoś więcej również. Dlatego musimy koegzystować i nadal się uzupełniać, nakładać, nie możemy pozwolić sobie na to, by to odeszło.
Co mnie zaskakiwało, i nadal zaskakuje, to fakt, że podchodzi do mojego szaleństwa jak do oczywistości.
- Czasem myślę, że może jestem zupełnie zwyczajna, i mnie to przeraża. Bycie przeciętnym mnie odstręcza.
- Mnie również, też tak mam, ale to problem każdego indywidualisty. 
Nie dziwią go moje blizny, ślady po eksperymentach z własnym człowieczeństwem; to, że często tracę poczucie realności i na skraju surrealizmu staram się odzyskać swoje jestestwo i świadomość; to, że wybieram niebezpieczne drogi i idę przez nieznane. Wierzy mi, ufa, idzie ze mną, nie za mną, nie przede mną, tylko obok.
Odkrywam dziś częściowo karty, choć tak naprawdę często robię to między wierszami, read between the lines like bar code. Czy ktoś się czegoś z tego dowiaduje? Odkrywa coś? Poznaje mnie? Nie wiem, chyba nieco wątpię.

You Might Also Like

0 komentarze