xx1664xx. Being my own woman

01:12

Więc opowiem nieco o tym, co się działo u mnie ostatnimi czasy.
Po pierwsze, miałam okrutne zapalenie gardła + zapalenie spojówek. Ostatni tydzień spędziłam na antybiotykach, pogrążona w myślach, a właściwie pragnieniach zrzucenia sobie ciężkiego kamienia na głowę, gdyż do utraty głosu, wzmożonego bólu wszystkiego, gorączki, a także tragicznego kataru dołączył ból zatok, o wiecznie pulsujących skroniach nie wspomnę, wolałabym to zapomnieć. W międzyczasie chodziłam zupełnie bez makijażu, jeden z moich lekarzy ledwo mnie poznał w dresie, koku na głowie i oczami nabiegłymi krwią, robiłam sobie czasami tylko kontur, a kiedy zaczęłam się lepiej czuć eksperymentowałam z tęczą. Morsko-turkusowo-granatowe brwi bardzo przypadły mi do gustu, czułam się w nich o dziwo naturalnie; na tyle zwyczajnie, że poszłam w takim makijażu do sklepu, co poniektórzy się gapili, lecz ja i moje wrodzone "flawless" na to nie zważam.
Tak poza tym, obcięłam włosy! Właściwie końce. Sama. Tak trochę rytualnie, to było moje pierwsze pozbawianie się martwych, rozdwojonych końcówek jako pełnoletnia kobieta.
Ikoniczne, Postaram się ogarnąć te włosy, w chwili obecnej są jeszcze nieco krótsze niż na drugim zdjęciu + farbowane henną khadi - jak mi się zachce to kiedyś o tym napiszę. 
Byłam też na wystawie z Kicią. O tej wystawie też powinnam napisać.
Jak i o wycieczce nad morze... 

You Might Also Like

0 komentarze