xx1681xx. bywa, że pożegnania są niespodziewane.

21:40


biorę urlop, do odwołania.
muszę pomyśleć, zająć się czymś w miarę produktywnym, a także ogarnąć wokół siebie.

//jesteśmy w dwóch różnych miejscach, z tym, że ja raczej nie będę w tym, gdzie Ty jesteś, ostatnimi czasy zbyt mocno mi się to rzuca w oczy; nie mogę być karana, za coś, co kiedyś było Twoim zwyczajem, a może i przywilejem. Bo mi nie wolno, dla mnie są inne standardy. Bo ja mam się zachowywać tak, a nie inaczej, tak jak Ty chcesz. Nie mogę.//

If it haunts you,
then you know
that you are the one who fucked up.



You Might Also Like

0 komentarze