xx1689xx. Still sane.

18:57

bo nie lubię czerwonych.
Chciałabym móc powiedzieć, że tak jest.
Ale tak nie jest.
Sto-dziewięćdziesiąty raz mam dość, ale nie będę dwusetny raz się przekonywać, że będzie lepiej.
Pewne rzeczy musiały przejść hard reset, rozwiązanie niestety [?] nieco permanentne, ale nie chcę, by to wisiało gdzieś w przestrzeni, sznurek przecięty, decyzja nieodwracalna. K sądził, że palenie mostów zazwyczaj nikomu nie służy, zabawne, ja nie skorzystam z czyjegoś doświadczenia i jeśli się mylę, to się sparzę, zupełnie do mnie to nie pasuje, nieprawdaż?
Dzisiaj był bardzo produktywny dzień, podlałam rośliny w ogrodzie, posprzątałam wszystko, jadłam jak człowiek, nie paliłam od godziny drugiej w nocy, a i załatwiłam reklamację!
Jestem tak produktywna, że wydaję się chora.
Nie powiem, że robiłam to ochoczo, ale poszło sprawnie - usuń, usuń, usuń. Może to było swego rodzaju włamanie, ale własność intelektualna to własność intelektualna, nadal moja. Choć czy to się liczy?
Decyzja. Efekt.
Akcja. Reakcja.
Chciałam wziąć i wybrać dobrze znany numer, otrzeźwiałam, nie ma sensu.
Telefon poszedł w kąt, w trybie "nie przeszkadzać".
Stwierdzam, że rządzą mną emocje, ale co z tego? Przesuwam palcami po skórze, jakbym czytała Braille'm. Serdeczny palec lewej ręki. Tam coś miało się pojawić, w marcu tego roku, ale moje mówienie o tym zostało najpierw zbagatelizowane, a potem wyśmiane.
Zastanawiam się, czy pewnych decyzji nie powinnam podejmować wcześniej.
Czemu ja czekam do ogólnego rozkładu wszystkiego?
Jednakże, karty na stół. Nie mam już piętnastu lat. I się nie boję, mimo wszystko.
memento 
Nie lubię łamać obietnic, choć to w sumie nie była obietnica...
Ktoś musiał to zrobić, jak zwykle tylko ja jestem do tego zdolna.
I'm little, but I'm coming for the crown
I'm little, but I’m coming for you
I'm little but I’m coming for the title
Held by everyone who’s up





Only bad people live to see their likeness set in stone
Only bad people live to see their likeness set in stone
What does that make me?

You Might Also Like

0 komentarze