xx1712xx. Nurt motywacyjny szkodzi

23:00


A dzisiaj nie ma już nic.
Szczerze mówiąc, na przestrzeni wczorajszej nocy/dzisiejszego wczesnego ranka odjebałam. Znów.
K mnie opierdolił, kiedy mu powiedziałam, bez użycia środków opierdalających, jak zwykle. Potrzepał mną tak, jak dziecko trzepie skarbonką, by posłuchać jak bardzo już świnka nażarła się pieniążków.
Moja pustka wewnętrzna doznała poczucia krzywdy i gwałtu; w marazmie przeleżałam kilkanaście godzin w łóżku, wzorowy rodzic przynosił mi talerze z jedzeniem tylko po to, aby znowu je zabrać, nietknięte, do kuchni.
Borderline jest zabawny - ciągły rollercoaster emocjonalny.

Mam dosyć pierdolenia pseudomotywacyjnego; chcieć to móc, pozytywne myślenie przynosi sukcesy itp. A dla osób z tak zwanymi mental health issues - oddychaj świeżym powietrzem i słuchaj śpiewu ptaków, doceń małe rzeczy, a Twoje życie stanie się lepsze.
Spierdalać mi z tym, mam epizod depresyjny, a nie niedojebanie mózgowe. Nic się nie zmieni jeśli a) warunki i okoliczności będą nadal chujowo niesprzyjające; b) nie włożysz w sprawę kurewskiego nakładu pracy.

Serdecznie, poniedziałkowo, klnąc co trzecie słowo, pozdrawiam,
NM

You Might Also Like

1 komentarze

  1. motywowanie nie jest złe, ale wszystko w nadmiarze szkodzi
    ciebie motywować raczej nie trzeba
    może nawet nie ma sensu?
    ty się dusisz w swoim świecie, czujesz się jak w pułapce...
    nie wiem kim jesteś ale nie tym czym sądzisz albo nawet wyglądasz, że jesteś
    chciałbym ci pomóc się wyzwolić ale najpierw muszę uporać się z samym sobą - to nie kwestia ego ale pragmatyzm - tak jak z kolejnością użycia masek tlenowych w samolocie :)

    OdpowiedzUsuń