xx1714xx. relacja [live]

12:55


Czuję jak się zbliża. Ostatnio ataki i objawy choroby się nasiliły.
Czuję jakby na moich żebrach położono ciężki kamień. Serce wali mi jak oszalałe, a po twarzy płyną już małe strumyki.
Krtań się zaciska. Chcę się zwinąć i w pozycji embriona to przeczekać, ale zmuszam się do pisania.
Oddech, łapczywie nabieram powietrza, jak gdybym po długim czasie wynurzyła się spod wody. Topię się we własnych uczuciach i lękach. Czuję się natomiast bardzo słaba. Chcę się zapaść w sobie. Niech świat mnie zostawi, niech mój Świat będzie przy mnie.
Gubię się.
Kolejna fala.

You Might Also Like

4 komentarze

  1. nie lubię takich tekstów...
    nie że mi jest smutno, czy też żal ciebie (choć trochę tak - empatia nie jest mi obca), ale wkurza mnie niedoskonałość tego świata, to że jesteśmy więźniami (w wielu różnych znaczeniach) - a miało być tak pięknie...
    trzymaj się i nie poddawaj - pisz!
    chcę czytać co piszesz, więc nie możesz się poddać
    (wiem, brzmi jak tekt motywacyjny, ale w zamiarze miało zabrzmieć jak polecenie do zaspokojenia mojej zachcianki czytania tego co piszesz)
    to był kijek
    a może marchewkę ci dorzucić?
    proszę bardzo:
    kiedyś jak sam się z sobą uporam to przybęde wyzwolić cię z tego bagna, no chyba że ktoś mnie uprzedzi...
    tak, wiem - nie jesteś naiwna by wierzyć w obiecanki...
    ale w sumie: why not???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze możesz się ze mną skontaktować i sobie porozmawiamy o życiu.

      Usuń
    2. wiem, że mogę... ale czy jestem na to gotowy? a czy ty jesteś na to gotowa?
      przerażasz mnie celnością swoich spostrzeżeń i sposobem obserwacji świata jako takiego - inspirujesz przez do innego spojrzenia, a właśnie takiej inspiracji szukam w obecnej chwili;
      myślę, że nie jestem jeszcze gotów do toczenia z tobą otwartej polemiki, bo moja percepcja jest chyba za powolna i niepełna - muszę dojrzeć do tego, nie chcę zepsuć tej komunikacji - nadal więc jeszcze pozostanę "w ukryciu", ale powoli zacznę wyłaniać się z cienia ...
      dodam, że poniekąd "znasz mnie już" z innego miejsca w Internecie, gdzie wskazałaś mi swój blog a ja zobowiązałem się do tego by zająć się jego lekturą - jak widać wywiązuję się z tej obietnicy...

      Usuń
    3. Coś mi świta zatem; czy gotowa? Na zycie chyba nie mozna byc przygotowanym.

      Usuń