xx1725xx. song cry.

20:42

N.M.S.,
pamiętasz? Poznaliśmy się trzy lata temu. 
Może i w tym momencie nieco dymu między nami; może rzeczy nadal nie wyglądają tak, jakbym tego chciała, ale dorosłam Kochanie. Przez ostatnie trzy lata zaliczyłam przyśpieszony kurs życia z Tobą, tudzież bycia dojrzalszą. Jestem Twoją partnerką - nie tyle, co życiową [JESZCZE], ale w życiu, chcę być Twoją ostoją, źródłem wsparcia i czynnikiem, który wywołuje uśmiech na Twych ustach. Kocham Cię nierozsądnie i w pełni mojego szaleństwa.
Kocham Cię, choć ostatnio chciałam odejść, choć znów mnie skrzywdziłeś. Jesteś jedynym człowiekiem, któremu wybaczyłam. W całym moim życiu, tylko Tobie jednemu. "Miłość jest aktem niekończącego się wybaczenia. Wybaczenie to ja, rezygnująca z mojego prawa by zranić Ciebie, za to, że Ty zraniłeś mnie. Wybaczenie jest ostatecznym aktem miłości.". A ja nie potrafię Cię nie kochać. Nadal jesteś pierwszą myślą po obudzeniu i ostatnią przed zaśnięciem. 
Szczerze, nie spodziewałam się, moje relacje sypały się szybciej, niż im wypadało; Ty natomiast paliłeś za sobą wszelkie mosty. Nasze drogi zetknęły się w momencie, kiedy grunt pod moimi nogami był bardzo grząski. Pamiętasz tę dziewczynę? Tę, którą podrywałeś na poetów wyklętych; tę którą pochłonąłeś i zdominowałeś, mimo, że nie była typem, który da sobą rządzić. Tę, która na wstępie Ci powiedziała, że jest uzależniona, szalona, a jej życie jest wyjątkowo abstrakcyjnym splotem absurdów. Ja pamiętam tego, wtedy jeszcze, chłopaka. Tego, który łamał konwenanse, przekraczał granice, balansował na granicy rzeczy dozwolonych.
Pamiętam też ten moment, kiedy na drżących nogach dosłownie wpadłam Ci w ramiona, jak się bałam; jak nie potrafiłam uwierzyć, że oddycham Twoim powietrzem. To było nierealne. Tak samo, jak wtedy, kiedy zamknąłeś mnie w sobie, mimo, iż moja świadomość ulatywała wtedy w farmakologicznie wywołanym spokoju, to wciąż czuję to ciepło. Bicie serca. Oddech. Skórę.
Pewne wydarzenia wydają się odległe o sto lat, inne zdają się być tymi, ze wczoraj, choć minął niecały rok. Pamiętam Twoją decyzję, podejmowaną w tamtym, szczególnym momencie, to, co zobaczyłam w Twoich oczach, nie do końca rozumiejąc co się dzieje.
Twój szept będzie mnie prześladować na wieki. Obiecałam Ci pewne rzeczy i tylko to mnie w życiu obowiązuje, a właściwie przy nim trzyma. Nie wiem co mam o tym myśleć.
Wiem jednak to, i to chyba jedyne, co wiem na pewno, że Cię kocham. Z mocą nieskończoności i za przyzwoleniem ślepego losu.
jestem tylko i wyłącznie
Twoja/za Twoją sprawą

I loved your point of view cause you held no punches.

You Might Also Like

0 komentarze