xx1744xx. Cyber Monday

11:07


"Zjebałam maturę z podstawy" - pomyślałam, kiedy przeczytałam smsa od G, no tak, zjebałam, ani w pobliżu 80%, gdzie tam dopiero dziewięćdziesięciu. Siedzę w domu, w ciszy przerywanej pustym waleniem w klawisze. Czekam na dziesiątą, na przedsprzedaż biletów na koncert, moja twarz pokryta jest piętnem atopii, a spoglądając na daty z archiwum mojego bloga jestem zła.
Nie wyszła mi matematyka, boję się co w takim razie odjebałam na rozszerzeniu; polski też raczej będzie, jak w Harrym Potterze, PO - poniżej oczekiwań. Nie mam czasu pisać, książki żadnej też dawno nie czytałam, chyba, że liczyć pobieżnie i naprędce kartkowane lektury. W całości? Śmiech na sali. Ironiczny, cyniczny, pusty i chyba z oddźwiękiem rozpaczy.
Nie marzę o białych świętach. Marzę o spokojnych świętach. O jedzeniu mandarynek, oglądaniu filmów pod kocem, komentowanych na bieżąco przez . Marzę o czytaniu książek, swobodnym czytaniu tego, co chcę, koncentracji, skupieniu i możliwości radosnego liczenia.

~czas na przedsprzedaż~
W porządku, mam bilet, serwery nieco przeciążone, za trzecim razem mi się udało. Mam tez Tidala na cztery miesiące w cenie jednego. Ach ten Cyber Monday. Więc idę na Rihannę, The Weeknd i Big Seana. Więc do sierpnia jeszcze pociągnę.
Czarne chmury mam nad głową, oglądam filmy, które niemalże gwałcą moje uczucie i mózg.
Jestem zmęczona. Wypalona. Chciałabym się gdzieś zaszyć. Zrobić tatuaż, bo w końcu jestem pewna, co i gdzie powinno się znaleźć jako pierwsze na mojej skórze.
Powinnam liczyć zadania, wrócić do schematu określonej liczby dziennie; czytać te cholerne książki, pisać notki. Zrobić chociaż ten haul z tego, co mam po tych szalonych promocjach rossmannowych.
Ale jestem słabiutka, wczoraj o 19 chciało mi się spać.
Gdzieś w pobliżu krążą jeszcze widma konkursów. Nie radzę sobie ze zwykłymi obowiązkami, więc co robię? Biorę dodatkowe.
Spróbuje wstawić dzisiaj te wszystkie kolorowe przedmioty, które nabyłam. Może mi się uda, nic nie obiecuję.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Nicole (@princessechaos)

You Might Also Like

0 komentarze