xx1751xx. w miejscu

16:56


quote, proud, and grunge image

Weekend, ach słodki weekend. Szybko się kończy, piątek miałam trudny, wczoraj byłam w Wiedniu [o tym może kiedy indziej], a dzisiaj stroiliśmy dużą choinkę, ja natomiast staram się nadrobić wszelkie zaległości, napisać coś tutaj, a potem muszę się zabrać za szkołę.
Jest połowa grudnia, zatem zewsząd zalewani jesteśmy rankingami w stylu "Top 10 produktów 2015 roku"/ "Top 15 katastrof 2015 roku"/ "Top 20 skandali mijającego roku" itp.
No dobrze, ubierzmy to wszystko w listy wypunktowane, dokonujmy gradacji świata, który nas otacza. Przychodzę jednak z pytaniem korespondującym ze zdjęciem powyżej: czy w mijającym już roku zrobiłeś coś, co spowodowało Twój rozwój w jakiejkolwiek dziedzinie? Nie mówię o wypełnianiu postanowień noworocznych, bo ja sama nigdy nie byłam w stanie się ich trzymać, zatem już ich nie robię. Mam na myśli "co zrobiłeś, żeby nie stać w miejscu?".
Bo stanie w miejscu to chyba najgorsze co człowieka może spotkać. [prócz cofnięcia się, naturellement]. Napadły mnie te myśli i nie opuszczają. Co ja zrobiłam?
Staram się nie być taka lekkomyślna, staram się uczyć, bo studia są dla mnie ważne. Staram się pracować nad moimi bpd-cechami, próbuję kompromisów, choć nie bardzo przypadły mi do gustu. Pierwszy raz mam zestaw leków, który faktycznie pomaga i większość czasu działa, no i biorę te leki regularnie, brawo za systematyczność. Staram się przełamywać mój lęk przed rozmowami telefonicznymi - może to kwestia tego, że nie lubię swojego głosu, ale zadzwonienie do kogoś obcego, np. do banku czy do urzędu, albo odebranie takiego telefonu było dla mnie przeżyciem niemalże traumatycznym. Miewam ostatnio jakieś ataki nieco agorafobiczne, bezpiecznie czuję się w domu, ale powoli znów uczę się być tym Baudelaire'owskim flaneurem.
Uczę się oddychać na nowo, inaczej, lepiej.
To zrobiłam w tym roku dla siebie.


You Might Also Like

0 komentarze