xx1760xx. awokadomania

19:28

Wprawdzie w planach miałam odtworzenie mojego makijażu sylwestrowego, który jest świetny pod paroma względami - m.in wytrzymuje całą, dosyć intensywną noc, a rano wygląda nadal dobrze, jest odporny na tarcie oczu, gdyż zero w nim eyelinera, a mimo to spojrzenie jest wyraziste i przede wszystkim - zero kruszenia się. Jednakże, z powodu innych zajęć i niestety, marnego już światła nie porobię dzisiaj zdjęć, lecz wezmę się za to może jutro. Dzisiaj za to będą kulinaria!
Od dłuższego już czasu jestem zakochana w awokado. Bywają takie okresy, że jem je dzień w dzień. W sushi, w sałatce, jako pastę na kanapce [mowa jest również o "maśle" z awokado], pomysłów jest wiele, każdy znajdzie coś dla siebie.
Dodatkowo, awokado [a bardziej po polsku: smaczliwka] jest bardzo zdrowe. Zawartość nienasyconych tłuszczów sprawia, że polecane jest osobom chorującym na miażdżycę, nadciśnienie oraz jako substytut masła; prowadzono nawet badania, mające pozytywne wyniki, na temat wpływu awokado na wątrobę zainfekowaną WZW typu C. Z bardziej przyciemnych rzeczy: można je jeść na tysiąc sposobów, zrobić z niego maseczkę, a nawet się nim obłożyć, kiedy spalimy się na słońcu.

Odmiany

Najczęstsze odmiany, które możemy spotkać w Polski sklepach to:

  • Hass - dostępne praktycznie przez cały rok, dojrzałe ma skórkę w kolorze ciemnym, niemalże fioletowoczarnym. Ma lekko orzechowy smak, a zaletą tej odmiany jest to, że dosyć długo można je przechowywać.
  • Fuerte - to chyba najpopularniejsza odmiana awokado - zielona, owoce kształtem przypominają gruszkę, cały czas są intensywnie zielone, ewentualnie nieco ściemnieją, ich dojrzałość stwierdza się dotykiem, a nie tak jak w przypadku hass oceniając kolor. Na początku może być to nieco trudne, moja sprawdzona rada to czekać, aż będzie baaaardzo miękkie, wtedy nie powinno być niespodzianek.
  • Reed to odmiana najrzadziej przeze mnie spotykana - owoce są okrągłe, głównie wykorzystuje się je pokrojone, jako np. dodatek do sałatek

Dojrzewanie

W sklepach zazwyczaj można dostać bardzo twarde awokado, czyli zupełnie niedojrzałe, którego nie da się jeść, chyba, że ktoś na siłę chciałby udowodnić, że jednak się da... Aby przyspieszyć proces dojrzewania należy dostarczyć owocowi etylen, gdyż to właśnie on powoduje dojrzewanie wielu owoców i warzyw, lecz niestety również ich psucie czy "przejrzewanie". Samo awokado również wydziela etylen, więc zawinięcie w papierową torebkę znacznie przyspieszy jego mięknięcie, dla lepszego efektu można dorzucić banana czy jabłko - świetne emitery tego związku chemicznego. Jeśli natomiast chcemy przedłużyć świeżość awokado, to wystarczy je włożyć do lodówki, chłód skutecznie zahamuje rozwój owocu.

Z czym jeść?

Milion pomysłów, naprawdę. Przejrzałam parę zdjęć, pokażę więc Wam przykłady użycia awokado w posiłkach, jak i w deserach.
healthy, food, and FRUiTS imagefood, avocado, and coffee imagefood, healthy, and avocado imagefood, avocado, and healthy imagefood, avocado, and healthy imagefood, healthy, and avocado image
food, healthy, and sushi imageavocado, bread, and food image


Pasta z awokado

Ja natomiast pokażę jak robię swoją pastę, którą jem na kanapkach, czasem samą, czasem z mozzarellą i oliwkami, bądź też z szynką parmeńską.
Tak więc, ze składników potrzebne będą:
  • awokado,
  • sok z cytryny [można też nim skropić np. drugą, niewykorzystaną połówkę owocu, by miąższ nie ściemniał],
  • przeciśnięty ząbek czosnku [opcjonalnie, można w ogóle nie dodać, można więcej; ja jednak bardzo lubię, więc daję]
  • sól, pieprz, inne przyprawy,
  • oliwa z oliwek [dodaję, gdyż działa jak naturalny konserwant, a także taka konsystencja bardziej mi odpowiada].
    miara wszystkiego: na oko - z oliwą powoli - jeśli pasta będzie z gęsta łatwo można rozrzedzić, w drugą stronę już gorzej ;)
Przepis jest niezwykle prosty. Kroimy awokado na pół, wyciągamy pestkę, a miąższ wyciągamy, najwygodniej jest chyba łyżką, dodajemy przeciśnięty czosnek, odrobinę soku z cytryny, oliwę, rozgniatamy widelcem lub miksujemy za pomocą blendera, doprawiamy do smaku - gotowe.


Dla porównania: jasnozielona pasta to ta z dzisiaj, zrobiona za pomocą blendera - na gładką pastę, awokado odmiany fuerte, dobra do kanapek, grzanek, można by w niej nachosy maczać, choć to nie guacamole.
Ciemniejsza to dokładnie ten sam przepis, tylko z większą ilością oliwy, zrobiona wczoraj, z odmiany hass, rozgniatana widelcem - przez to są widoczne kawałki miąższu. Jest ona nieco rzadsza - bardziej płynna, gdyż "marynuję" w niej mozzarellę.



You Might Also Like

0 komentarze