xx1783xx. Portrety z lutego

14:11

To nie tak, że mam napad skrajnego uwielbienia do mojej osoby. Jednakże, po pierwsze, za x lat spojrzę i może się zdziwię, po drugie, rozpatruje moje autoportrety w kategorii tego jak labilna jestem. I tak na niektórych jestem gdzieś głęboko pod powierzchnią oceanu, a na innych gdzieś pomiędzy chmurami. Jak zwykle bez retuszu, bo przecież mimo, iż to właśnie moja twarz widnieje pod definicją "perfekcji" w słowniku, to miewam gorsze dni.

You Might Also Like

0 komentarze