xx1828xx. Co tak właściwie robię?

01:24


Z pewnością robię zdjęcia, sobie, i nie tylko.
Od początku sierpnia moje życie jest jak w jakimś młynie, ciągle gdzieś jestem, a jak nie jestem, to zajmuję się domem. Niestety, zaniedbuję samorozwój, za mało czytam, za mało piszę, no i za mało jestem z matematyką.
Podjęłam dosyć istotną decyzję - z Małopolski znów wracam na Śląsk, na razie na ten rok, zobaczymy co potem. Poszłam po rozum do głowy i na pytanie, co jest ważniejsze - matematyka czy Jagielloński, odpowiedź znałam od razu. Oczywiście, że trochę mi będzie brak pięknych budynków, miasta, bibliotek, ale... Za rok wystąpię z prośbą o przeniesienie. To było i jest moje marzenie, więc mam o co walczyć.
Dni zaczynają być chłodniejsze, bardziej szare, ja śpię, trochę gotuję, piekę, sprzątam, rozmawiam z O, wysłuchuję zachwytów K nad jego nowym autem i zbyt późno odpisuję M na maile. Szukam również "Rozmaitości estetycznych" Baudelaire'a, namiętnie i taniej, niż za te miliony, które za niego chcą.
Ogółem staram się wysypiać, medytuję i piję dużo wody, wmawiam sobie, że świetnie sobie radzę z dorosłym życiem, a moje rozstroje nerwowe to mit. Chodzę w ładnie pomalowanych paznokciach, z porządnym makijażem i prasuje sobie elegancko ubrania. Jestem człowiekiem sukcesu, żywię się bakłażanem i awokado, czas jeszcze na jogę.
Przede wszystkim, staram się nie spierdolić, naprawdę się staram.

You Might Also Like

0 komentarze