xx1839xx. zagłusz to wszystko.

20:45

Długo każę na siebie czekać, notka oczywiście była pisana wcześniej - w środę zapomniałam telefonu, ale miałam laptop, więc całkowicie oddałam się najpierw nauce na kolokwium, a potem, wracając, bębniłam w klawisze, ile pary miałam.
*** 
To nie tak, że pora roku robi mi różnicę – stany depresyjne towarzyszą mi wiosną, latem, jesienią i zimą.
To jest moment, kiedy przestaję odbierać telefony i odpisywać na wiadomości, bo nie mam siły, ale przynajmniej daję znak życia [nie to, co niektórzy].
Prawdę mówiąc jestem do cna zmęczona, silę się jeszcze na kontakty towarzyskie, staram się zwalczyć w sobie chęć odpuszczenia sobie wszystkiego, bo wiem, że kosztowałoby mnie to moje studia, które mimo wszystko stanowią aktualnie jakąś namiastkę sensu w moim życiu.
Gnosis, gnosis, gnosis.
Albo jebać, jebać, jebać.
Na uszach mam słuchawki, zapomniałam dziś telefonu, więc to z laptopa, spoczywającego czule na moich kolanach, wydobyła się ostatnia nuta big bangowego „Bang Bang Bang”. Teraz CL wita mnie jak swoją – no w końcu „Hello Bitches”. A ja mam depresję i absolutnie zero woli, żeby ciągnąć swoje życie codzienne [vide obowiązki]. Codziennie zrywam się po piątej, idę na te cholerne zajęcia, w sumie podróżuję ponad 100 km, zabiera mi to zbyt wiele czasu, uczę się, próbuję do tego czytać książki [mądre książki, ].




Pierwotna wersja „Wolves” rozbija mi bębenki i pewnie zabija resztki słuchu. A ja walę w klawisze klawiatury, moi współpasażerowie powinni mi być wdzięczni, w końcu widzą geniusza przy pracy.  Jutro w końcu wolne, natomiast w piątek mam kolokwium, więc z tej okazji w końcu napiszę o moich studiach, gdyż zgodnie z tradycją, na początku każdego nowego etapu edukacyjnego raczę moich Czytelników opowieściami o tym, jak radzę sobie z nowym.
Nowe w tym roku oznaczało Uniwersytet, wykłady, konwersatoria, kolokwia, egzaminy, organizację pracy, widmo wyprowadzki albo [zbyt] długich dojazdów, nowych ludzi, podobno traktowanie, jako człowieka dorosłego i odpowiedzialnego za siebie.
Nie muszę chyba nadmieniać, że w moim odczuciu to wszyscy mamy źle w głowach jeszcze nie do końca prawda, ale z pewnością bliżej nam, niż dalej.

Znalazłam znajomych, o dziwo, jeszcze nie zdążyłam z nimi wyjść na piwo, ale np. w Sosnowcu w środku nocy śpiewałam hity Britney Spears, grałam w remika, płakałam ku pamięci Marka Najcudowniejszego B, wszystko w akompaniamencie szumiącego wina, oraz najlepszych drinków [wyjątkowo nie z przepisu Jakuba] z wódki, coli i soku malinowego [m’lady], zatem wiem, co to studenckie życie, nie?

Na pewno pierwszym kuriozum jest to, że między jednymi, a drugimi zajęciami bezpardonowo wychodzi się zapalić zaraz przed drzwi wydziału, [bo przecież zimno, co będziemy dalej chodzić] i tylko raz sprzątaczka nakrzyczała na nas, bo czterdzieści osób obstawiało klatkę. Jednakże, faktycznie, dorośli ludzie palą legalnie kupione papierosy – w liceum, przynajmniej moim ukochany, long live IILO, rzecz nie do pomyślenia, co z tego, że masz osiemnaście lat, spierdalaj do środka i ocena z zachowania minus jeden.

Z pewnością lubię kwadranse akademickie, ponieważ mój środek lokomocji pt. pociąg S71 Kolei Śląskich nagminnie się spóźnia i wyrobienie się na ósmą, kiedy masz jeszcze ponad kilometr do przejścia jest średnio możliwe, zwłaszcza kiedy przyjeżdżasz o 8:02, do Katowic [bo dwadzieścia minut spóźnienia to przecież nic].


Lubię pewną swobodę, która niby jest nam dana, ale tak naprawdę zostaniemy z niej rozliczeni. Na pewno mi się podoba fakt, że nie ma szalonej JP, która uwielbia komentować mnie, moją absencję i moje, pardon my French, odpierdalanie. 

Wena mi się skończyła, bo na powyższym fragmencie, a właściwie jeszcze -1 skończyłam, a dzisiejsza praca nad algebrą i wizja romansu z analizą jest i będzie trochę wyczerpująca. Zamierzam się poprawić i jeszcze coś w najbliższych dniach napisać, chociażby dlatego, że byłam na "Pojedynku na słowa" i wypadałoby mi coś o tym opowiedzieć.


You Might Also Like

2 komentarze

  1. Zobaczymy jak będziesz śpiewać po pierwszej sesji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez łzy, i Ty będziesz o tym czytać.
      Tworzę nowy hashtag, będzie trendował: #PawłowskaPiszLicencjat

      Usuń