xx1843xx. Zbiory pikseli, które łamią serce.

03:00

battery, grunge, and light image
Kwadrat pikseli składający na widoczku, z majaczącą się figurką w oddali. Odłamuje kawałek mnie, mojego serca i duszy, z tylko mi wiadomych względów. Nawet nie dlatego, że się we mnie gotuje, tylko, że poczułam się pionkiem na tej szachownicy. Czy Gracz przejmuje się pionem, kiedy w zasięgu wzroku ma figurę. Rozważny powinien, ale ten widocznie taki nie jest. Może to moje zgorzknienie, może faktycznie to nie posiadanie szerszego obrazu. Okaże się, mam nadzieję, że wkrótce.

Zbiór pikseli składających się na zbitek słów, które palą moje wnętrzności, palą moje oczy swoją dosadnością. Jestem wściekła, ale to i tak wyciska ze mnie łzy, myślę sobie, że jestem głupia. To powinna być drobnostka; TO przecież jest nic nieznaczące. Nie chcę przyznać przed sobą, że chyba tracę głowę. Przecież to nierozsądne, ja poddaję to nadmiernym przemyśleniom; zbytnio komplikuję sprawy, a przecież mamy na siebie patrzeć następne 2,5 roku.
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to cholerne "przeczucie", to jedno z tych moich... Mam ochotę walić głową w ścianę. Jestem wypełniona gniewem, ale chyba tęsknię.

Prostokąt będący nieco rozpikselowanym zdjęciem, ze słowem podpisy. Łamie mi serce, ale przecież gdzieś w głębi, z tyłu głowy, wiem o tym; zdaję sobie z tego sprawę, jestem idealnie świadoma.
Świadomość jest mieczem obosiecznym.

Jestem pokonana na wszystkich frontach, zostaje mi wojna mnie samej, ze sobą. W środku mnie skręca, myślę o niewłaściwych rzeczach. Wydawało mi się, że potrafię się wyzbyć fascynacji, że jestem w stanie odsunąć od siebie ludzi, nie funkcjonować na tej płaszczyźnie.

A JEDNAK NIE.

Co najśmieszniejsze, te rzeczy nie istnieją w rzeczywistości namacalnej. Wszystko dzieje się w miejscu i momencie, którego nie mogę dotknąć, nie mogę zniszczyć, nie mogę zmanipulować. Wszystko to piksele. Nic więcej, tak naprawdę to nie istnieje. To wszystko w mojej głowie.

You Might Also Like

0 komentarze